Filologia japońska – alternatywy

Coraz więcej osób marzy o nauce japońskiego, wyjeździe do Japonii na studia. Jednak filologia japońska to nie studia dla każdego. Jednocześnie ilość miejsc na uczelniach jest na tyle ograniczona, że co roku na jedno miejsce jest ponad 20 chętnych. Jakie alternatywy mają niedoszli japoniści, osoby chcące uczyć się japońskiego, ale raczej nie nadające się na filologię? Tego dowiesz się z tego tekstu.

Filologia nie jest dla każdego.

Po 30-godzinnym kursie językowym widzisz się na japonistyce? Usiądź i spokojnie przeczytaj ten fragment. Jestem absolwentką dwóch filologii, obu wyjątkowych, trudnych i z całym przekonaniem stwierdzam, że filologia to nie kierunek dla każdego. Zafascynowani anime i mangą pasjonaci Japonii idą na japonistykę, bo to coś innego, ciekawego. Ale… filologia japońska to nie tylko japoński i zajęcia związane z Japonią, to językoznawstwo, literaturoznawstwo, na wielu uczelniach łacina, rosyjski, angielski, inny język, to także logika i różne fakultety, które z Japonią i japońskim niewiele mają wspólnego. Owszem, japońskiego jest dużo, ale to też bywa problemem, bo godzina czy dwie, raz w tygodniu brzmią inaczej niż przynajmniej 6-8 h tygodniowo, a początkowo nawet więcej? Tak samo jest na innych filologiach i powtórzę tutaj – filologia to nie studia dla każdego.

Japoński + inny język

Żeby powstała filologia japońska na uczelni wyższej, musi być odpowiednia kadra – profesorowie, doktorzy, ludzie, którzy będą tworzyć zespół edukujący kolejnych japonistów. Dlatego japonistyka jest rzadkim kierunkiem, nie wszędzie jest odpowiednia kadra. Japonistykę znajdziesz w Krakowie, Poznaniu, Toruniu czy w Warszawie, a także we Wrocławiu (to chyba nowość). Jednak jest też wiele uczelni, które oferują studia łączące japoński z czymś, zwykle angielski + japoński, czasem rosyjski + japoński. Brzmi ciekawie, prawda? I co ważne, takie kierunki owszem są oblegane, ale nie tak bardzo jak japonistyka. Nie jest to alternatywa dla filologii jako kierunku, ale ciekawa opcja dla osób, które z różnych względów nie mogą wybrać japonistyki lub po prostu nie chcą, ale wciąż chcą uczyć się japońskiego i zgłębiać wiedzę językoznawczą. Filologia angielska z japońskim jest dostępna na Uniwersytecie Śląskim. Na UAM w Poznaniu jest etnolingwistyka z japońskim. Kiedyś trafiłam też na ofertę UW – lingwistyka stosowana z japońskim. Ale pamiętajcie, oferty uczelni szybko się zmieniają, więc warto je sprawdzać.

Japoński + kultura

Jedna z moich uczennic w tym roku idzie na studia, w sumie za chwilę je zacznie. O ile część moich uczniów wspominała o japonistyce, ona raczej stroniła od tego wyboru, chociaż podkreślała, że chciałaby zostać przy japońskim. Co wybrała? Studia wschodnie, które pozwalają poszerzyć wiedzę o Rosji, Japonii, Chinach. Są to studia dostępne w ofercie Uniwersytetu Gdańskiego.

Wśród kierunków, korę zwróciły moją uwagę, są:
  • Studia Azjatyckie – Wrocław.
  • Dużą ofertę ma PJATK – Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych. Jest to uczelnia prywatna, jak sama nazwa wskazuje, tematyki japońskiej tam nie brakuje, i oferta stypendiów jest rozbudowana. Ciekawym kierunek dla osób zafascynowanych kulturą japońską i językiem jest tamtejsze Kulturoznawstwo.
  • Studia dalekowschodnie – UJ.
  • Studia azjatyckie – SWSP.
  • Studia azjatyckie i orientalne – Collegium Civitas.
  • Studia nad Japonią – UJ.

Chciałabym polecić jakąś wyszukiwarkę kierunków, ale niestety nie ma takiej, która podałabym nam wszystkie kierunki powiązane z Japonią, japońskim. Trzeba przeglądać oferty, bo co jakiś czas na uczelniach są nowości. Gdy ja zaczynałam studia, nie przypominam sobie, żeby tyle uczelni miało lektorat japońskiego, oferowało studia typu wschodoznawstwo itp.

Lektorat japońskiego

Na każdym kierunku jest jakiś język obcy, przynajmniej przez semestr, zwykle jest to angielski lub inny język bardziej pasujący do danego kierunku. Niekiedy student musi mieć dwa lektoraty, często drugi jest do wyboru. Warto przed wyborem uczelni sprawdzić, czy oferuje ona japoński. Czasem można takie zajęcia odbyć w ramach studiów, ale są też uczelnie, które organizują lekcje płatne dla swoich studentów i wykładowców.

Nie tylko filologia

Gdybym teraz była maturzystką i miała taki bagaż doświadczeń, wzbogaciłabym moją drogę o coś ekstra. Japoński nie musi być numerem jeden, może być numerem dwa, ale warto się go uczyć, bo daje dużo możliwości. Sporo ofert pracy mają inżynierowie, osoby z dużą wiedzą z zakresu księgowości. Japoński + medycyna to też ciekawa droga, ale bardzo trudna. W japońskich firmach jest taka zasada, że musisz znać japoński, tylko jednostki nie muszą posługiwać się japońskim i wystarczy angielski (oczywiście mówimy o firmach w Japonii, nie japońskich w Europie, bo tu są inne zasady). Sporo uczelni w Polsce, zwłaszcza Politechniki mają w swojej ofercie stypendia w Japonii. Ciekawym połączeniem może być turystyka + japoński – dla przyszłych przewodników czy stosunki międzynarodowe + japoński – dyplomacja.

Kursy językowe – japoński

Ja, jako japonistka, lektorka, zapraszam chętnych na lekcje japońskiego niezależnie od planów przyszłościowych, w końcu nie każdy musi iść na studia, by uczyć się japońskiego. Naukę mogą już zacząć maluchy, uczniowie podstawówki, licealiści, studenci kierunków zupełnie niezwiązanych z japońskim, osoby, które już dawno miały absolutorium! Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Leave a comment